Nowinki ze świata kultury, aktualności, wydarzenia, fotoreportaże.

Gdzie zaczyna, a gdzie kończy się człowiek?

Otaczającej nas rzeczywistości nie da się jednoznacznie zdefiniować. Dawno odeszliśmy od prostego myślenia o człowieku i życiu, jako o czymś co jest jedynie dwubarwne – czarne i białe. Okazuje się, że proste sądy i oceny nie zawsze bywają trafne i słuszne, a świat z pewnością nie jest wyłącznie dwubiegunowy, jak większość z nas chciałaby myśleć.

Toczące się w przestrzeni publicznej rozważania każą się zastanawiać nad istotą człowieka, jego granicami, jak postrzegać moralność i etykę. Najbardziej kontrowersyjną dyskusję budzi genetyka lub modyfikacje GMO. Tworzenie organizmów transgenicznych w imię nauki, na potrzeby człowieka, czy to jest moralne? Celem artykułu nie jest szukanie odpowiedzi na to pytanie. Warto jednak przyjrzeć się temu, co kultura ma nam w tej sferze do powiedzenia, mając jednocześnie świadomość, że nie rości sobie prawa do żadnego obiektywizmu, a stara się pokazać jedynie artystyczny (lepszy lub groszy) wymiar zagadnień.

GMO, a sztuka teatralna

W marcu 2013 roku, w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku został wystawiony spektakl oparty na sztuce XVII wiecznego artysty Pedro Calderóna de la Barca „Życie jest snem”. Reżyser Kuba Kowalski zrezygnował jednak z baśniowej konwencji oryginału i postanowił umieścić swą fabułę w czasach bardzo współczesnych. Wykorzystując ramy barokowej opowieści powołał do istnienia współczesnych bohaterów. Jednym z nich jest postać syna będącego efektem inżynierii genetycznej. Jego ojciec dokonuje licznych zabiegów, których celem jest stworzenie idealnego człowieka. Oto współczesny spektakl i współczesne problemy, a więc relatywizm moralny oraz liberalny światopogląd, który tak usilnie stara się dziś nabrać podstawowego znaczenia.

Podobny wątek, choć jednak ocierający się bardziej o fantastykę naukową, aniżeli rzeczywistość, bynajmniej tę, w której żyjemy obecnie, poruszają Krzysztof Garbaczewski i Marcin Cecko w najnowszym spektaklu „Balladyna” wystawianym na deskach poznańskiego teatru. Pomijając fakt, że „Balladyna” nie ma tu wiele wspólnego z dramatem Słowackiego, to jednym z wątków jest problem GMO – genetycznie modyfikowanych organizmów. Autor zasugerował że w przyszłości, a nawet dziś można już dokonywać tego rodzaju zmian, aby wierzba i człowiek,
(z wierzeń ludowych) stały się jednym organizmem. To dziś niewykonalne. Fantazja przekracza więc tym razem możliwości nauki.

Bio art i jego ikona

Ikoną bio artu, czyli kontrowersyjnej sztuki, która różnorodną formę życia przyjęła za materię swojego wyrazu, stał się fluorescencyjny królik stworzony na potrzeby chicagowskiego artysty. Bio art budzi dyskusje. Na ile można wykorzystywać organizmy żywe, aby manifestować ich delikatną materią dla artystycznych, jednostkowych wizji? To już kolejne trudne zagadnienie…

Pozostaw odpowiedź