Nowinki ze świata kultury, aktualności, wydarzenia, fotoreportaże.

Muzyka klasyczna żywa w głowie współczesnych umysłów

Klasycy wiecznie żywi.

Na czym polega fenomen muzyki klasycznej, że jej brzmienie wyłania się spomiędzy dźwięków perkusji; elektrycznych gitar; transowego; nowoczesnego odgłosu ulic; słuchawek powtykanych w uszy młodzieży, kurczowo trzymającej się uchwytów w tramwajach. W harmonijnie zebranych przed wiekami nutach, spisanych w arytmetycznej regularności niewątpliwie jest jakaś magia, czego potwierdzeniem staje się ogromne zainteresowanie koncertami muzyki klasycznej.

Festiwal Ludwiga van Beethovena

Tegoroczny  Festiwal Ludwiga van Beethovena ciszył niebywałą frekwencją. Bilety na wszystkie koncerty zostały wyprzedane na kilka tygodni wcześniej. Nie wystarczyło jednak tylko wyciąć pięć minut swojego czasu i w pośpiechu podejść do okienka nabyć bilet. Należało najpierw odstać swoje. To zainteresowanie muzyką wybitnych mistrzów budzi zdumienie. Inicjatorka festiwalu Elżbieta Penderecka, gdy w 1997 roku zainicjowała pomysł, stała się tym samym propagatorką wysokiej kultury muzycznej, czego owoce zbieramy dziś. W ramach festiwalu odbyło się 17 koncertów symfonicznych i kameralnych, a także liczne warsztaty i konferencje. Największą zaletą imprezy jest jej poziom. Do Polski przybyli wybitni muzycy z czterech stron świata, aby propagować twórczość romantycznego mistrza oraz okrągłe urodziny innych kompozytorów: Krzysztofa Pendereckiego, Richarda Wagnera, Witolda Lutosławskiego, Giuseppe Verdiego oraz Henryka Mikołaja Góreckiego. Wyłoniło się zatem grono najlepszych i uformowało skład tegorocznego święta muzyki. Należy tu wymienić choćby Wielką Orkiestrę Symfoniczną z Moskwy, Orkiestrę Symfoniczną z Lipska, czy pianistę Rudolfa Buchbindera – okrzykniętego najznamienitszym wykonawcą muzyki Beeethovena naszych czasów.

Ukoronowaniem festiwalu było wykonanie ponadczasowego dzieła „Requiem” Verdiego. Orkiestrą Symfoniczną i Chórem Filharmonii Narodowej dyrygował sam Penderecki. Melomani, osoby zaciekawione muzyką klasyczną, a także widzowie z przypadku, na przyszłą edycję festiwalu będą musieli poczekać nieco dłużej, bo do kwietnia 2014 roku.

Nie koniec uczty dla wytrawnych uszu.

Muzyczne atrakcje i wzniosłe momenty nie kończą się wraz z warszawskim festiwalem. 25 stycznia odbyły się obchody setnej rocznicy wybitnego kompozytora Witolda Lutosławskiego. Rozpoczął się tym samym rok Lutosławskiego, mający na celu propagowanie jego twórczości. Muzyka kompozytora zabrzmi w całej Polsce ale także na świecie, czego potwierdzeniem będą koncerty m.in. w Londynie i na Ukrainie.

Pozostaw odpowiedź