ARCHIWUM. PRYWACIARZ W KULTURZE
Choć o przedsiębiorczości w kulturze i o przemysłach kultury mówi się dużo w Polsce dopiero od kilku lat, to Wenancjusz Ochmann wie o niej prawie wszystko. I to głównie od tej praktycznej strony, bo zmaga się z tą materią od początku lat 90. Nie zdziwiła mnie zatem jego obecność na wrześniowym Kongresie Kultury Polskiej w Krakowie. Szukał tam nie utrwalenia i wzmocnienia tego co już jest w kulturze, ale oznak nadchodzących zmian w podejściu do kultury, a zwłaszcza do sposobów jej finansowania.
EDUKACJA
Wywodzi się z rodziny muzycznej. Ojciec Erhard pracował jako organista i jednocześnie, jako pedagog, który przygotowywał młodych adeptów sztuki organowej do pracy. Mama również była nauczycielką muzyki. Nic dziwnego więc, że swoją edukację muzyczną rozpoczął już w przedszkolu. Potem była sześcioletnia w szkole muzycznej I stopnia oraz kolejne sześć lat szkoły muzycznej II stopnia. Na Akademii Muzycznej w Katowicach ukończył wydział wychowania muzycznego. Studiował tam kilka specjalności: m.in. prowadzenie zespołów wokalno-instrumentalnych oraz pedagogikę wychowania muzycznego. Podczas studiów udało mu się wyjechać na stypendium do Weimaru. Tam osobiście przekonał się jak skostniałe są metody kształcenia stosowane Polsce. Poznał nowe, jak na owe czasy, sposoby podejścia do ucznia i do jego motywowania. A wszystko z poszanowaniem jego osobowości i predyspozycji.
NA POCZĄTEK
Na początku lat 90-tych, jeszcze jako student otworzył w Katowicach pierwsze w pełni cyfrowe studio nagrań - STUDIO DIATON. W 1996 roku powstało VENOS STUDIO jako firma zajmująca się kompozycją i produkcją muzyki. Miała go wspierać w działaniach kompozytorskich. Zajmował się wtedy głównie muzyką elektroniczną, inspirowaną klasyką tego gatunku: zespołem Tangerine Dream, Edgarem Froese i Vangelisem. Kilkukrotnie był zapraszany do audycji „Top Tlen” prowadzonej przez Jerzego Kordowicza. W tym czasie komponował muzykę „podkładową” pod różnego rodzaju filmy reklamowe i muzykę relaksacyjną. Działalność ta straciła rację bytu z chwilą pojawienia się płyt z gotowymi podkładami muzycznymi, gdyż producentom filmów reklamowych bardziej opłacało się kupić taką płytę i „podłożyć” pod jakiś film, niż zlecać napisanie oryginalnej muzyki kompozytorowi.
SZKOŁA MUZYCZNA INACZEJ
W tym czasie pojawiło się dość duże zapotrzebowanie na prywatne lekcje gry na instrumentach muzycznych. Z biegiem czasu ilość chętnych do nauki wzrastała bardzo szybko i powstała potrzeba sformalizowania tych lekcji na bardziej profesjonalnej płaszczyźnie. I tak 1 stycznia 1999 w Zabrzu w ramach VENOS STUDIO powstała prywatna niepubliczna szkoła muzyczna pierwszego i drugiego stopnia, która działa do dziś. Wpisana jest do rejestru prowadzonego przez Centrum Edukacji Artystycznej w Warszawie. Tam też znajduje się też nadzór wizytatorski na szkołą.
- Jesteśmy zobowiązani do prowadzenia zajęć wg siatki godzin obowiązującej na danym roku nauczania. Mamy tez obowiązek realizacji tzw. minimów programowych dla danych instrumentów i danych klas – podkreśla Wenancjusz Ochmann.
VENOS STUDIO to firma edukacyjna dostosowująca produkty do potrzeb rynku. Uczy nie tylko muzyki klasycznej, ale głównie szeroko rozumianej muzyki rozrywkowej. Żeby sprostać rosnącym wymaganiom i konkurencji zatrudnia wysoko wykwalifikowaną kadrę. Razem to 11 osób, gdyż każdy instrument wymaga osobnego muzyka - wykładowcy. Są to na ogół muzycy czynnie działający, posiadający odpowiednie przygotowanie pedagogiczne, w średnim wieku, bo liczy się doświadczenie.
- Musimy działać bardziej elastycznie, niż tradycyjne szkoły muzyczne. Musimy umieć wyważyć osiągnięcie odpowiednio wysokiego efektu artystycznego w połączeniu z odpowiednią motywacją dla ucznia. Wszak uczeń to nasz klient. Nie może być sytuacji skrajnej, że skoro „płacę, to nic nie robię”, ale też nie może być sytuacji, że skoro „nie wyćwiczyłeś, to wracaj do domu, przyjdź za tydzień jak poćwiczysz”. Pracuje się zawsze – akcentuje Wenancjusz Ochmann.
Standardem w szkole jest indywidualne podejście do ucznia. Często ucznia nadwrażliwego, który w szkole publicznej sobie z jakichś powodów nie radził. Nie oznacza to, że nie ma egzaminów i przesłuchań. Ambicją kadry jest doprowadzać do sytuacji, że muzykowanie i koncertowanie ma być dla uczniów formą przyjemności. W VENOS STUDIO ważne jest odpowiednie motywowanie. Ma charakter zdecydowanie pozytywny, podejście do ucznia oparte jest na zasadzie: „Jesteś dobry w tym i w tym. Mógłbyś jeszcze dopracować jeszcze te a te zagadnienia”.
Atutem szkoły jest, to że trafia w inne potrzeby, w inny segment rynku, niż publiczne szkoły muzyczne. VENOS uczy np. wokalistyki estradowej, a nie klasycznego śpiewu, uczy muzyki rozrywkowej, gry na instrumentach elektrycznych (keyboard, gitara), które w ogóle nie są wpisane w instrumentarium szkół publicznych. Jednocześnie zakres nauczania znacznie różni się od tego w domach kultury. Tam często zajęcia są zbiorowe, a w VENOS nauka gry na instrumencie zawsze jest indywidualna. Obowiązuje też zasada: przede wszystkim praktyka. Uczniowie sporo koncertują, biorąc udział w różnego rodzaju konkursach i festiwalach.
Szkoła działa obecnie w dwóch miejscach. Wszystko rozpoczęło się w Zabrzu – Mikulczycach, tam prowadzone są zajęcia do dziś. Rosnąca ilość chętnych skłoniła do równoległej działalności w centrum Zabrza. Tam też się mieszczą już z trudem, już zaczyna brakować pomieszczeń. Opłata za możliwość nauki w VENOS STUDIO zależy od ilości godzin indywidualnych i zbiorowych. W szkole umuzykalniającej można rozpocząć naukę od kwoty 160 zł miesięcznie. To opłata za jedną godzinę zajęć indywidualnych tygodniowo. Dwie godziny zajęć (indywidualna i zbiorowa) – 200 zł. Potem stopniowo kwota ta rośnie. Aż do wysokości 392 zł. Stawki może i wysokie dla niektórych, ale szkoła nie otrzymuje żadnych dotacji ani subwencji. Jest całkowicie samofinansująca się.
POSTAWIĆ NA DOTACJE Z UNII EUROPEJSKIEJ
Po jakimś czasie sama działalność szkoły muzycznej przestawała Wenancjuszowi Ochmannowi wystarczać. Zaczął działać producencko, organizując wydarzenia artystyczne. Zrealizował kilka projektów komercyjnych w obszarze – jak to nazywa – „muzyki użytkowej”. Zainteresował się działaniami wspieranymi przez różnego rodzaju programy i fundusze europejskie. I tak równolegle do szkoły muzycznej powstało VENOS STUDIO PRZEMYSŁY KULTURY – firma szkoleniowo - doradcza, zajmująca się tworzeniem oraz realizacją projektów europejskich.
Na początek postanowił wykorzystać swoje doświadczenia ze swojej działalności na własny rachunek w obszarze kultury. Ze Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego dofinansowanie otrzymał projekt dla osób chcących zakładać mikro przedsiębiorstwa w obszarze szeroko rozumianych przemysłów kultury. Sam na swoim starcie nie dostał żadnego dofinansowania. Wiedział doskonale jak trudne były początki i jak pomagać innym.
Napisaliśmy projekt szkoleniowo – doradczy „DZIAŁASZ W KULTURZE. ZAŁÓŻ FIRMĘ”. Zawęziliśmy naszych odbiorców, beneficjentów tylko do tych, którzy chcą pracować w działaniach artystycznych, ale na większą skalę. Przekazywaliśmy w ramach projektu dotacje w wysokości 20 000 zł. Otworzyliśmy 27 firm, a 25 otrzymało wspomnianą dotację. Były to firmy bardzo różne: projektowe, designerskie, galerie internetowe, firmy zajmujące się ceramiką. Część tych firm istnieje, mam z nimi kontakt, często są podwykonawcami usług w ramach naszej działalności. Mam np. stałego providera stron internetowych, którego firma powstała w ranach tego projektu – mówi.
Biorący udział w projekcie, prócz pieniędzy otrzymali szerokie wsparcie szkoleniowe. Bo, owszem, pieniądze są bardzo ważne, ale bez umiejętności ich właściwego wykorzystania szybko się skończą, a ponadto nie będą tak efektywnie zagospodarowane. Od tego projektu rozpoczęła się działalność szkoleniowo - konsultingowa.
- Artyści to często ludzie trochę odrealnieni, nie zawsze stąpający twardo po ziemi. Mają też problem z wyceną swojej pracy, są bardzo emocjonalni i zbyt często wiążą ją wprost z wartością swojej osoby. Projekt uczył twórców praktycznego podejścia do rynku sztuki, bazującego na realiach jakie funkcjonują we współczesnym świecie. Trudno było uświadomić niektórym artystom, że jego produkt jest też produktem rynkowym, ma określoną wartość, wymaga określonych zabiegów marketingowych oraz umiejętności związanych bezpośrednio ze sprzedażą – mówi.
Projekt „INTEGRACJA ORGANIZACJI KULTURALNYCH…” z kolei skierowano do organizacji kulturalnych głównie z obszarów wiejskich. Cel był zdefiniowany jasno: podniesienie efektywności działań w zakresie równouprawnionego udziału w kreowaniu lokalnej i regionalnej polityki kulturalnej poprzez ich integrację, usieciowienie i podniesienie profesjonalizacji działań. To zadanie realizowano m.in. poprzez utworzenie lokalnej koalicji branżowej, wzmocnienie powiązań i wymiany informacji pomiędzy organizacjami oraz wsparcie szkoleniowo - doradcze służące podniesieniu umiejętności kadr NGO w zakresie profesjonalnego zarządzania i rozwoju w oparciu o cele określone w wypracowanej strategii.
Kolejne projekty miały inną grupę docelową – kobiety, młode mamy, które albo wychowywały dzieci, albo straciły pracę, albo nie uzyskały takich kwalifikacji, jakie mogłoby uzyskać gdyby nie to, że zajmują się dziećmi. Tak powstał projekt „ARTYSTYCZNE PASJE SZANSĄ NA NOWY ZAWÓD DLA MŁODYCH MAM”. Młode kobiety otrzymały wsparcie szkoleniowe z zakresu aktywnego poszukiwania pracy, umiejętności potrzebnych do nawiązywania i utrzymywania kontaktów społecznych oraz umiejętności artystycznych (warsztaty plastyczne i muzyczne). A ponieważ często zdarzało się że te młode mamy nie miały z kim zostawić dzieci, zorganizowali mini-przedszkole. Byli pierwsi na Śląsku, którzy stworzyli taką możliwość uczestniczkom projektu.
Kontynuacją tamtego przedsięwzięcia jest projekt „SZANSA NA NOWY ZAWÓD DLA KOBIET Z ARTYSTYCZNĄ PASJĄ”. Też dofinansowany z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Projekt jest adresowany do mieszkanek województwa śląskiego, które chcą połączyć swoje artystyczne zainteresowania z pracą zawodową. Kobiet, które mają predyspozycje i lubią rysować, malować, rzeźbić, śpiewać lub grać na dowolnym instrumencie i chcą wykorzystać swoje uzdolnienia do zdobycia nowych umiejętności zawodowych.
W ramach projektu VENOS STUDIO oferuje spotkania z doradcą zawodowym, a przez to wypracowanie indywidualnej ścieżki rozwoju zawodowego. W projekcie kładziony jest nacisk na umiejętność aktywnego i skutecznego poszukiwania ciekawego zajęcia, przygotowania dokumentów aplikacyjnych czy odbycia rozmowy kwalifikacyjnej. Zaplanowano też warsztaty komunikacji społecznej oraz blok poświęcony zakładaniu i prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Położono również akcent na wsparcie psychologiczne. Ciekawostką jest to, że prócz materiałów szkoleniowych oraz posiłków w trakcie zajęć trwających powyżej 4 godzin, każda z uczestniczek otrzymuje: stypendium w wysokości 4 zł. za każdą godzinę szkolenia. Udział w projekcie jest bezpłatny.
Na stronie internetowej VENOS STUDIO możemy przeczytać, iż firma działa z przekonaniem, iż „w Polsce potrzebne jest nowe rozumienie kultury, traktowanej jako długoterminowa inwestycja ekonomiczna, przynosząca dochody i miejsca pracy". Przyglądając się rozwojowi firmy, trudno nie zgodzić się z tezą, iż „kultura może być jednym z podstawowych czynników rozwoju społecznego i ekonomicznego, bazą nawiązywania współpracy i komunikacji międzyludzkiej oraz czynnikiem determinującym rozwój rynku pracy i turystyki”.
Jerzy Szczerbiński
Foto: Anna Ochmann


